żywienie i suplementacja

oW chwili, w której na boisku, planszy, macie czy innym polu rywalizacji sportowej spotykają się sportowcy na tzw. wysokim wyczynie o sukcesie / porażce decydują szczegóły. Często jest to lepsza dyspozycja psychiczna lub fizyczna w danym dniu, umiejętność szybkiej regeneracji, optymalna zdolność do produkcji i uwalniania energii niezbędnej do wykonania kolejnego kroku, skoku czy wprawienia w zachwyt sędziów perfekcyjną techniką... 

Jednym z większych problemów, z jakimi spotykam się w codziennej pracy z osobami aktywnymi fizycznymi jest traktowanie dietetyki jako odrębnej nauki, której należy podporządkować wszystkie elementy treningu. Nie jest to tak mocno widoczne w dysycplinach opartych na w miarę jednolitych wzorcach ruchowych i schematach treningowych, ale w sportach bardziej zróżnicowanych pod względem zróżnicowania "żródeł czerpania energii" zaczynają pojawiać się rysy na spójności specyfiki dyscypliny i założeń planu żywienia. Niestety, nie da się w sposób optymalny przygotować planu żywienia jeżeli nie znamy dyscypliny. Treningi trwające 3-4 godziny, zawody wymagające całodniowego "podtrzymania" energetycznego, cykle oparte na 3-4 jednostkach treningowych w ciągu dnia, dialog z Trenerem od dyscypliny / Fizjoterapeutą / Zawodnikiem... To tylko niektóre z niespodzianek czekających na specjalistę od diety.

Innym, częstym problemem jest temat leczenia. Jako specjalista "od zdrowia" podejmuję współpracę z dietetykami w obszarach wchodzących w definicję choroby lub zaburzeń do niej prowadzących. Insulinooporność, dysfunkcje tarczycy czy problemy metaboliczne pomimo szerokiej dostępności wiedzy na ich temat i spopularyzowania metod ich diagnostyki cały czas pozostają (powinny pozostać) domeną pracy lekarza, który w obowiązującym systemie prawnym jest jedyną osobą uprawnioną do formułowania diagnozy i koordynacji procesu terapeutycznego. Można wykonać na zlecenie dietetyka, trenera listę badań krwi, można zrobić testy na nietolerancję pokarmową a nawet badania genetyczne. Należy jednak pamiętać, że wszystkie te procedury są badaniami dodatkowymi i powinny stanowić element spójnego procesu diagnozowania, procesu, który często musi oprzeć się o wyniki badań obrazowych i ich interpretację, a w wielu przypadkach jest efektem diagnostyki różnicowej problemów częstych, rzadkich i prawie niespotykanych. Oczywiście statystyka podpowiada, że do dietetyka sportowego / trenera trafiają osoby przede wszystkim zdrowe i lekarz jest niepotrzebny. Ale to tylko statystyka - problemy zaczynają się w momencie, w którym trzeba wziąć na siebie odpowiedzialność za "przegapienie" istotnego problemu zdrowotnego...